Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdże. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 maja 2011

Chleb

Postanowiłam dodać osobną stronkę "Jak zrobić chleb na zakwasie?". Przede wszystkim dlatego, że znajomi domagają się od mojego Męża przepisu.
W naszym domu chleb piecze wyłącznie Tata. Hania pomagała mu, gdy była mniejsza, obecnie skupia się na konsumpcji. Lubi świeży chleb, nawet bez masła. Jest to pewna alternatywa dla żelków i czipsów, choć trzeba przyznać, że dosyć kaloryczna. Tata wrzuca do chleba pestki z dyni i słonecznika, czasem orzechy, posypuje sezamem... Jest to więc zdrowa przekąska, a w jej tworzeniu udział biorą bakterie i dzikie szczepy drożdżowe, a nie proszek do pieczenia i ulepszacze. Kto ma czas i ochotę - niech spróbuje!

piątek, 3 grudnia 2010

Jak rosną drożdże?


 Drożdżówki nie wszyscy lubią, a warto je robić i jeść, gdyż dobrze wykonana drożdżówka, bez zakalca i sklepowych ulepszaczy jest  zdrowa i pożywna (źródło witamin z grupy B). Drożdże zaś są grzybami, które bardzo chętnie współpracują z człowiekiem.

Wykonanie ciasta drożdżowego to nie tylko świetna zabawa, ale też okazja do obserwacji, jak rosną drożdże piekarnicze. 


Rozczyn przygotowujemy w dużej misce. Umieszczamy w niej:
1/3 10-dekowej kostki drożdży, 
2 łyżki cukru, 
pół szklanki ciepłego mleka (nie zbyt ciepłego, bo wysoka temperatura zabije nam drożdże!),
3 czubate łyżki mąki

Gotowy rozczyn
Dziecko wszystko wsypuje samo i miesza razem za pomocą dużej drewnianej łyżki, przykrywa lnianą ściereczką i stawia w ciepłym miejscu.  Zapominamy o cieście na 20-30 minut. W tym czasie dorosły rozpuszcza na małym gazie 1/3 kostki masła. Nie powinno się przyrumienić!

Rozczyn po wyrośnięciu
Rozczyn powinien dwukrotnie zwiększyć swoją objętość, a kiedy zamieszamy w nim łyżką (pozwoliłam Hani  zamieszać paluchem), powinny być widoczne uwięzione w nim pęcherze dwutlenku węgla powstałe w wyniku fermentacji alkoholowej przeprowadzanej przez rosnące i rozmnażające się drożdże.

Do wyrośniętego rozczynu dolewamy roztopione i wystudzone masło, wbijamy 2 jajka (wcześniej dziecko rozbełtało je widelcem w kubku), szczyptę soli, skórkę otartą z cytryny lub cukier waniliowy. Teraz dosypujemy mąkę. Jeśli damy jej zbyt mało - ciasto będzie zbyt rzadkie i trudno będzie nam je formować, ale większym złem jest dodanie zbyt dużej ilości mąki, bo ciasto nie wyrośnie tak pięknie i będzie twardsze.  Po wyrobieniu ciasto nie powinno przyklejać się do dłoni. Dziecko też chce wyrabiać ciasto, upaprać ręce, próbować i nie obejdzie się bez obsmarowania wszystkiego wokół. Dorosły w tym momencie ćwiczy swoją cierpliwość. Życzę powodzenia :)

Co zrobimy z ciastem zależy od naszej inwencji. Poszukajcie w Internecie. Przygotowanie i wsadzanie farszu do ciasta czy dodawanie różnych składników to osobny, wesoły rozdział zabawy. W najprostszej wersji  proponujemy wrzucić do ciasta dużo rodzynek (próbując, czy aby są wystarczająco słodkie) i  przełożyć do wysmarowanej tłuszczem formy. Smarujemy je z wierzchu rozbełtanym jajkiem, żeby ładnie błyszczało. Najlepiej teraz znowu poczekać, aż wyrośnie, ale jeśli bardzo nam spieszno do próbowania - wkładamy je od razu do zimnego piekarnika. Wraz z rosnącą temperaturą ciasto wyrasta. W naszym piekarniku drożdżówka potrzebuje 30-40 minut w temperaturze 175 stopni Celsjusza.

 
Ciasto jesienne - ze śliwkami-węgierkami i kruszonką
Jeść można dopiero, gdy ciasto wystygnie. To bolesne, ale można je przecież wystawić na zimny balkon!  

Smacznego!!!