Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filmy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filmy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 listopada 2015

Filmy prawie przyrodnicze

Nasze dzieci chętnie oglądają filmy przyrodnicze, zwłaszcza te produkcji BBC, zwłaszcza o dzikich kotowatych albo o koniach, względnie o ptakach drapieżnych i potworach z głębin morskich. Ale są też filmy, które przypadną do gustu nawet tym dzieciom, które mają kłopot z filmem przyrodniczym z "dorosłym" komentarzem.

Są to filmy, w których "grają" prawdziwe zwierzęta, ale przy okazji jest o nich opowiedziana jakaś historia, dzieją się przygody zwierzęcych bohaterów. Przy tym są to dzikie zwierzęta pokazane w naturalnym środowisku. Często za realizację tych filmów odpowiadali znakomici reżyserzy. Poniżej te filmy, które przetestowaliśmy. Tzn. uczciwie mówiąc - Dzieci oglądnęły całość, a ja duży kawałek na początku, środek przy składaniu prania zdjętego ze sznurka i innych czynnościach domowych. Finały widziałam wszystkie.

Są to filmy do obejrzenia on-line, do których wklejam linki. Mam w domu przedszkolaka (filmy dla niego oznaczyłam literką P w nawiasie) oraz uczennicę klasy 3 szkoły podstawowej (oznaczyłam S). Większość filmów oglądali jednak razem, bo u nas już tak jest.

Dwaj bracia - Plakat"Dwaj bracia" - film o dwóch tygrysach urodzonych na skraju azjatyckiej dżungli i ich zetknięciu z cywilizacją. Jest tu kilka poruszających scen i kilka bardzo humorystycznych. Pokazuje czasy, gdy za zabicie tygrysa można było dostać nagrodę. Dla mnie - NUMER 1 (P,S)








"Mój przyjaciel lis" - film opowiada o przyjaźni dziewczynki z dzikim lisem. A mogło to być w ogóle możliwe dzięki jej wielkiemu zainteresowaniu dziką przyrodą, wytrwałości i cierpliwości nietypowej u małej dziewczynki. Są piękne krajobrazy i pokazany stopniowy proces oswajania dzikiego zwierzęcia. (P, S)








"Niedźwiadek" - film opowiada o małym niedźwiadku, który stracił matkę, a znalazł starszego od siebie niedźwiedzia, z którym się zaprzyjaźnił. Wątek, jak z disnejowskiego "Mojego brata niedźwiedzia", ale rozwinięty trochę doroślej. Są myśliwi, którzy polują na dzikie zwierzęta, jest moment śmierci mamy niedźwiadkowej.  Dlatego proponuję szczególnie ten film zacząć oglądać z dzieckiem, żeby zobaczyć, czy aby nie za mocny na wrażliwość młodego widza. Kończy się pięknie i dobrze. (S)






"Amazonia - przygody małpki Sai" - (tu bez linku, bo ten, którym dysponowałam już się zdezaktualizował, nie potrafię znaleźć tego filmu on-line). Małpka urodzona w niewoli trafia do dżungli. Jak sobie poradzi? Można się wciągnąć, choć moim zdaniem muzykę dobrano niefortunnie - jest zbyt groźna i potęgująca napięcie, którego w niektórych scenach jest niewiele. Najsłabszy z tu wymienianych, ale z kronikarskiej uczciwości zapisuję. Są tacy, których zachwycił. (P, S)




I jeszcze filmy, których nie widzieliśmy, ale na podstawie recenzji wnioskuję, że są utrzymane w podobnym stylu. Linków do obejrzenia ich on-line nie znalazłam:

 "Duma: podróż do domu"

 

"Niezwykłe przygody małej pandy"




Bajki rysunkowe:

Dinopociąg - mnóstwo odcinków bajki opowiadającej o przygodach dinozaurów, które są ciekawe świata i chcą dokładnie poznać zwyczaje innych wymarłych gadów. Na końcu każdego odcinka pojawia się paleontolog, który opowiada w przystępnych słowach kilka ciekawych faktów z życia gadów ery mezozoicznej. Na stronie serialu - mnóstwo ciekawych faktów (po angielsku) i dobrych gier (do nich znajomość angielskiego nie jest niezbędna. Ba, one wręcz pomagają przyswoić sobie niektóre angielskojęzyczne zwroty, a ich sens można pojąć z kontekstu). P.S. Dobre gry to, w moim odczuciu, takie, które pozwalają na nauczenie się czegoś przez zabawę. (P.....S)

"Adibu" - bohaterowie bajki potrafią się zmniejszyć i wniknąć w głąb ludzkiego ciała po to, żeby poznać zasady jego funkcjonowania. (P), S
"Adibu: Misja Ziemia" - główni bohaterowie mieszkają na innej planecie, a wybierają się na Ziemię, aby ją dokładnie zbadać i dowiedzieć się mnóstwa ciekawych rzeczy o niej. Mieszanka wiadomości z geografii, biologii,geologii, fizyki i chemii:) (P,S)

"Przygód kilka wróbla Ćwirka" Jurek ogląda zawsze bardzo chętnie. Zaglądamy też przy okazji do atlasu ptaków, żeby zobaczyć, jak naprawdę wyglądają gatunki, które spotyka Ćwirek w każdym z odcinków. (P)

 W filmie Ćwirek mieszka w gnieździe bociana. I proszę - potwierdzenie w literaturze fachowej!

Z książki L. Jonnsona "Ptaki Europy"

"Było sobie życie" to seria, której nie trzeba reklamować. Mimo, że jest to film rysunkowy dużo tu treści szczegółowych, czasem bardzo abstrakcyjnych, dlatego myślę, że to filmy łatwiejsze w odbiorze dla uczniów szkoły podstawowej niż dla przedszkolaków. Nie zapomnijcie o serii "Był sobie człowiek, kosmos, wynalazcy, podróżnicy... (S)

"Nela - mała reporterka" u nas ma duże wzięcie, choć dla mnie trochę sztuczna. Idea programu jest jednak przednia. Jest to wstęp do oglądania przez dzieci "dorosłych" filmów podróżniczych, pokazujących życie ludzi w różnych zakątkach świata. (P, S). Po "Neli" zadałam Hani "Drogę na skraju nieba" i oglądała chętnie (na razie odcinek o soli).

piątek, 6 lutego 2015

Kotowate

Wszystko zadziało się poza mną. Okazało się, że wielkie koty są nową wielką pasją Jurka (faza rekinów minęła). A zaczęło się wszystko od filmu "Król lew"***. Potem był "Król lew2", a nawet "Król lew3". I dalej poszło lawiną.

Codzienne pytania:
- Czy  tygrys może walczyć z niedźwiedziem?
- czy tygrys może zjeść parówkę?
- czy tygrys może walczyć z lwem?
- czy puma jest większa od pantery mglistej?
- czy karakal skacze wyżej od ocelota?

Nie martwcie się Drodzy Czytelnicy, jeśli nie wiecie, jak odpowiedzieć na te pytania. Ja już wiem, bo, gdy udaliśmy się do biblioteki, wypożyczyliśmy książki poniższe:



I nie jest to bynajmniej reklama tychże. W każdej z nich jest jakiś fragment o kotowatych, który to fragment z większą lub mniejszą częstotliwością czytam głośno, na życzenie, codziennie. I tylko pozostaje mi  żałować, że nie zastaliśmy w bibliotece tego dzieła, które znam z czasów, gdy tylko ja je czytałam, bo nikt w naszym domu nie interesował się kotowatymi:
 


Może następnym razem na tę piękną książkę trafimy, a jeśli macie maniaka wielkich kotów mogę ją z czystym sumieniem polecić, jako pozycję zawierającą ciekawe informacje podane przystępnym językiem i piękne zdjęcia.

Inne obrazki z domowego życia, na które trzeba się przygotować jeśli się ma fana wielkich kotów:
- przedramiona Dziecka pomalowane w czarne kropki  imitujące cętki geparda
- zadrapania na ciele ("Mamo, jestem lampartem, pokażę Ci, jakie mam pazury!". O naiwna matko, myślałaś, że pokaże "na niby"?)
- "Mamo jestem lwem, a ty lampartem. Walczymy? Walczymy!!!"
- "Wszyscy jesteśmy lwami, a wujek Sebastian jest tygrysem"
- "Mamo pokażę ci, jak ryczy lew". I tu następuje przerażający zaiste wrzask. Nasi sąsiedzi zapewne źle go znoszą.
- Jurek wdrapuje mi się na kolana: "Jestem młodym, a ty lwicą, musisz mnie wylizać"

Mamy też figurkę tygrysa tej firmy, która robi figurki "jak żywe" z wielką dbałością o szczegóły, ale z cenami horrendalnymi. Popełniłam jednego tygrysa i cieszę się, że jednak do sklepu z tymi tygrysami daleko:)

Na szczęście Tatuś wynalazł filmy przyrodnicze on-line.
I jest ich cała playlista - wybieramy z niej coś o wielkich kotach i oglądamy. I jeszcze jedna playlista.
Filmy są bardzo rozmaite. Oglądać trzeba z Młodym i w razie czego tłumaczyć, o co chodzi. Np. wyjaśniałam ostatnio Hani, co znaczy słowo "ruja".

***Zaś z "Królem Lwem" jest tak, że szczególnie druga część wydaje mi się zbyt brutalna, jak na wrażliwość 4-latka. Staram się przewijać te ociekające nienawiścią fragmenty, twórcy filmu ewidentnie przesadzili.
I jeszcze: Jurek siedzi nad klockami, buduje i mamrocze sobie pod nosem: "Stul pysk, stul pysk". Na pytanie skąd ten tekst, dowiedziałam się, że z "Króla Lwa" - lew tak mówi do hieny. Ja to przegapiłam, on wyłowił.

Uważajcie na "Króla Lwa"!



środa, 20 listopada 2013

O koniach dla 7-latki - do czytania i ogladania - część niejako 2

Gdy pisałam część 1 Hania miała 6 lat. Teraz już nie jest przedszkolaczkiem, a poważną uczennicą szkoły, ale "faza końska" u niej trwa. Przetestowaliśmy zatem wiele nowych, ciekawych (bardziej lub mniej) książek, gier, filmów o koniach. Poniżej krótkie, subiektywne recenzje...

Białek, kucyk z Gotlandii  M. L. Rudolfsson "Białek kucyk z Gotlandii"
Właściwie jest to książeczka dla dzieci, które rozwijają umiejętność czytania. Hania jednak nie czyta jeszcze na takim poziomie, a nie mogliśmy się doczekać, żeby poznać treść tego pięknego prezentu urodzinowego (dziękujemy Szanownym Ofiarodawcom!). Język jest dość bogaty, choć zdania krótkie i dzięki temu treść łatwa w odbiorze. Akcja wartka, narratorem jest konik skłonny do refleksji i żądny poznania świata. Przeczytaliśmy w książeczce, że możemy liczyć na jeszcze wiele tomów przygód sympatycznego Białaska (większość już wydana, inne w kolejce). Polecam!!!


Magic molly. Tajemniczy kucyk - Holly Webb  Holly Webb. "Magic Molly. Tajemniczy Kucyk"
Fantasy dla przedszkolaków. Dłużyzny - całość książeczki można by streścić w połowie tej objętości. Bogate słownictwo tak miłe dla ucha w powyżej opisanej książce - nieznane. W czasie lektury nudziłam się, ale Hania twierdzi, że jej się podobało, z tym, że treści już po paru dniach nie pamiętamy ni w ząb.

Idąc tropem Czytelniczki podrzuconym w komentarzu "przerobiłyśmy "Zbója" Renaty Piątkowskiej. A raczej połknęłyśmy w 1 dzień! Świetna lektura dla Młodego człowieka, bogaty język, ciekawe historie. Polujemy na inne książki tej autorki, choć już nie o koniach, a szkoda. Bardzo tę książkę polecam!!!

Zbój. Opowiadania o koniach i konikach - Renata Piątkowska

Rysowany mangą serial rysunkowy "Rancho Leny"
Oglądnięte, podobno sie podobało, ale zapomniane, gdy Hania trafiła na...

...serial australijski "Przygody w siodle". Pokazuje przygody dziewczynek jeżdżących konno, starszych od mojej Córki. Wiele tzw. "przygód" dzieje się poza siodłem, a główne bohaterki ciągle się kłócą, obmawiają, przezywają i podejrzewają o niecne czyny. Na szczęście końcówka każdego odcinka ma wydźwięk dydaktyczny. Takie sobie.


Strona internetowa Kocham konie dostarczy wielbicielom tych zwierzaków mnóstwo atrakcji do pooglądania, poczytania, grania, drukowania... Prowadzona ciekawie i rzetelnie.

czwartek, 18 kwietnia 2013

O koniach dla sześciolatki - do czytania i oglądania

Poniżej kilka sprawdzonych informacji dla tych Rodziców, którzy mają Latorośl pasjonującą się kopytnymi. Sprawdzonych to nie znaczy, że dobrych. Większość niestety kiepska (subiektywnie rzecz jasna), ale ponieważ tylko mama ma to odczucie - Hania je przetestowała.

W Internecie on-line:

- programy z serii "Zwierzowiec" prowadzone przez p. Sumińską - ciekawe, przystępne (również dla Dziecka). Ulubione u nas odcinki: "Małe dziecko i koń" oraz "Wyższa szkoła jazdy" (o woltyżerce) Polecam!!!

- bajki:
1. "Mia i ja" - ciekawe zestawienie bajki rysunkowej fantasy z filmem fabularnym, bardzo ładne graficznie
2. "Dolina koni"- uwaga! Czasem dialogi trochę nieeleganckie, a główni bohaterowie raczej mało inteligentni, choć w finale każdego odcinka raczej dochodzą do właściwych wniosków
3. "Mój mały kucyk" - te przesłodzone stwory najmniej przypominają konie, ale jak ktoś się uprze...
4. "Merida Waleczna" - zrobiona z rozmachem baja disnejowska. Główna bohaterka ma swojego  ukochanego, wiernego konia. Długie, oglądamy w kawałkach. Pełne poczucia humoru, akcja wartka, obrazki piękne. Polecam!!!
5. "Domisie" - "Konie i koniki" - jak zwykle w domisiowym świecie: piękne piosenki, rozmaitość i dydaktyka na najwyższym poziomie. Polecam!!!

- muzyka z "końskimi" filmikami:
1. West Wirginia
2. Konie na nieboskłonie - wykonanie: Piotr Fronczewski z córką

- przykładowe gry - ubieranki:
"Wyspa gier"
"Koń"
"Świat koni" - do ubrania konie z bajki "Dolina koni"
"FlashoweGry"
a w ogóle jest ich mnóstwo, staram się ograniczać czas grania do kwadransa, bo raczej nie są szczególnie rozwijające

- malowanki do drukowania - za każdym razem trafiamy na coś innego.


Do czytania - książki:
- "Świat w obrazkach. Konie" - książka zaczytana na amen. Czytelne ilustracje, bardzo wszechstronne treści. Polecam!!!

Konie. Świat w obrazkach

- "Conni i kucyki" - seria wydawnicza o dziewczynce (uczennicy) pasjonującej się końmi. Mamę lektura wciąga. Córkę również. Mogą ją czytać (samodzielnie) starsze dziewczynki, ale H. już do nich dojrzała, zwłaszcza, że audiobook się stara:)
- "Lou+Lukrecjusz" - seria wydawnicza, treść j.w. Autorka ta sama. Obie polecam!!!

Lou + Lukrecjusz. Kucyk wybawca - Boehme Julia



Do czytania - czasopisma:
- "W siodle"
- "Mój konik"
- "Jessy"
Te czasopisma są raczej adresowane do gimnazjalistek. Jednak zawsze dołączone są do nich jakieś "kuszące" gadżety z końmi (made in China) i jest w nich plakat, do wieszania na ścianie. Do tego komiks, ale główni bohaterowie często popisują się w nim nie najlepszymi cechami. Gdy czytam - komentuję i cenzuruję (trudne matki tak mają), a ostatnio w ogóle odmówiłam, gdy zobaczyłam treść. Jeśli da się uniknąć - odradzam!!!
- "Stella" - tu prawie same plakaty z końmi w roli głównej
- "Bella Sara" - konie w wersji fantasy, niewiele mające wspólnego z normalnymi końmi, szczęśliwie u nas się nie przyjęły. Przeciwnie do ogłupiającego Scooby Doo...

Przed nami jeszcze sporo do przetestowania:) Ale nadchodzi nareszcie sezon intensywniejszych spotkań z prawdziwymi, żywymi końmi.