Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Postcrossing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Postcrossing. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 lutego 2014

Dekoracje ścienne

Było już o podłogach, a zatem czas, aby  było też o ścianach.

We wspólnym pokoju Hani i Jurka na ścianach dominują konie. Młodszy Brat z trudem przebija się ze swoimi obrazkami z lokomotywami, Bobem Budowniczym, rybami czy pingwinami, z resztą chyba mu tak bardzo nie zależy, bo jak każdy Młodszy Brat uważa, że Starsza Siostra wie lepiej, co ma być na ścianach.



Zmontowaliśmy też dekorację ścienną dla Najmłodszego z pocztówek z Postcrossingu. W końcu niemowlęciu też się należy zmiana wystroju, żeby je stymulować, jak każą mądre książki.

Wykonanie dekoracji odbyło się nastepująco:
- zgromadzenie widokówek w jednym miejscu
- narysowanie projektu układów kartek (ołówkiem, czarno na białym)



- układanie pocztówek według rysunków
I teraz tak: Starsze dziecko może samo tworzyć wzór do ułożenia, młodsze układa wg wzoru. Jurek podawał mi kartki, które sam wybierał (ciągle podtykając mi tę z wulkanem, choć miała trochę kłopotliwy kształt) i układał w miejscach, które mu wskazywałam.  Zażyczył sobie też, żeby ułożyć choinkę, więc ułożyłam kartki "w jodełkę", ale jakoś zaniechałam wydłużenia im gałęzi...
- sklejenie kartek przezroczystą taśmą jeszcze na podłodze
- zawieszenie na ścianie
- intensywne podziwianie całości (Niemowlak nie mógł oderwać oczu, Jurek zaledwie zerknął)




To jeszcze jeden z powodów, dla których warto pobawić się Międzynarodową Wymianą Pocztówkową, choć ceny znaczków teraz bardziej bolesne dla portfela. Bardzo lubię przywozić pocztówki "na pamiątkę"
z różnych wyjazdów. Przydają się.

Z innych dekoracji przyrodniczych w naszym mieszkaniu:

"Głazy" w oszklonej półeczce z przegródkami

Muszle przyklejone klejem polimerowym do antyram

wtorek, 21 maja 2013

Przyrodnicza nauka literek

Litery można poznawać na różne sposoby. Nie mam ambicji, aby ogarnąć je wszystkie. W przedszkolu Hani stosuje się np. glottodydaktykę. Ale Pani Przedszkolanka zadała nam wspieranie dziecka w nauce (zwłaszcza głoskowania) i wspieram tak, jak mi przychodzi do głowy. Oto kilka przykładów:

1. Na początku wyszukaliśmy obrazki ze zwierzętami i powiesiliśmy na ścianie  Ćwiczyliśmy nazwy tych zwierzaków, jeśli przyszły mi do głowy jakieś ciekawostki o nich - opowiadałam. A potem Hania miała wyszukać literkę, na którą zaczyna się nazwa zwierzaka. Mamy takie literki z książki otrzymanej w spadku po koledze, który już umie czytać.



2. Innego dnia mieliśmy inne zwierzaki, inne o nich ciekawostki i Hania układała już całe nazwy zwierząt i przyklejała je do zdjęć.

PS. Właściwie główną motywacją była u mojej Córki chęć używania samoprzylepnej masy mocującej, która:
- wygląda  jak guma do żucia, 
- kosztuje dużo drożej niż równie dobra do naszych celów przezroczysta taśma klejąca,
- zostawia trwałe ślady na białej ścianie
- Jurek naprawdę myśli, że to guma i chce ją jeść 
Ale była czymś nowym...

3. Używałyśmy kartek z Postcrossingu. Hania spośród 7 kartek wyszukiwała odpowiednią pocztówkę wg moich wskazówek, np. "Na kartce z Niemiec jest wysoka wieża" itpd. A po znalezieniu każdej pocztówki zapisywała na taśmie malarskiej nazwę kraju, z którego pochodziła. Ja dyktowałam po literce - H. zapisywała. Przeważnie drukowanymi:)



Masa mocująca:
-  nie zostawia śladów na drewnianym łóżku piętrowym, 
- Jurek tam nie dosięga, a zatem nie próbuje jej jeść
- nie chce się odklejać od pocztówek, a zatem moje ulubione egzemplarze (w tym japoński unikat z Haloween) zostały bezpowrotnie naznaczone

4. Codziennie (no, prawie!) na małej karteczce wypisuję pisanymi literkami 5 nazw i ćwiczymy ich czytanie i składanie liter w jedną całość. Staram się, żeby te 5 słów miało jakiś związek ze sobą, np. są to same owoce, warzywa, naczynia, imiona itd.

Jeszcze nie łączę literek w całe wyrazy, bo wtedy trudniej je odczytywać

5. Ćwiczymy czytanie szyldów na sklepach czy dużych napisów w gazetkach reklamowych, które nam wciskają do skrzynki na listy.

6. Detektywistycznie: wymieszałam obrazki zwierzaków z karteczkami na których widniały ich nazwy. Trzeba było połączyć je w pary i przykleić (na drzwiach, masą mocującą oczywiście)

7. Detektywistycznie 2: dziesięć liter "e" rozmieść w domostwie i dziecko ma za zadanie je znaleźć, przy czym są to rozmaite wersje litery - małe, duże, drukowane, pisane, wycięte z gazet... A potem inna literka. Masą mocującą, rzecz jasna.

Ciągle wymyślam coś nowego, niekoniecznie przyrodniczego, albo znajduję w różnych stronach internetowych i blogach, bo nauka trwa:) A masa mocująca nie chce się skończyć i jeszcze sporo czasu upłynie zanim będzie można wrócić do starej, poczciwej, chińskiej taśmy klejącej.

Dla poszukujących inspiracji przy uczeniu dziecka czytania (ale to tylko mikry wybór z tego, na co trafiłam ostatnio):
Obsesje i dygresje Mamy Kangurzycy - Kaganiec oświaty
Tominowo - Filcowy alfabet
Bajdocja - liczne posty z etykietami "czytanie" i "pisanie" - ale jeszcze nie zgłębiłam ich wszystkich , o praktykowaniu nie wspominając
Lasche Junk: Nauka czytania - pierwsza książka
Nauka czytania w przedszkolu według koncepcji Marii Montessori
Edusio - nauka literek

poniedziałek, 5 listopada 2012

Liście jesienne w naszym mieszkaniu

Czas zbierania i suszenia listowia dobiegł u nas końca. Teraz je przetwarzamy w elementy wystroju wnętrza  A co! Pochwalę się!



Pociąg w pokoju Jurka. Jako torów użyto pocztówek uzyskanych w drodze Międzynarodowej Wymiany Pocztówkowej Postcrossing.



Jesienna Dama na ścianie w pokoju Hani. Pocztówki z Postcrossingu będą stanowić ramkę. Czekamy, aż przyjdzie więcej kartek z końmi.



Ślimak na drzwiach.



Serce (po odcięciu jurkowego podpisu) zawisło nad wejściem do kuchni.



A tu: dawny mój wyczyn (już nieco wyblakły):


I moje wcześniejsze dzieła: "Hobby mamy"

Liście przytwierdzamy klejem biurowym do dużej kartki, która pochodzi ze starego kalendarza ściennego. A do ściany - chińską taśmą klejącą:)

A skoro już się chwalić - to na całego: Zajrzyjcie do internetowego Urwiskowa po nasz przepis na jarzynową zapiekankę na chłodne dnie i sprawozdanie ze "Sportowych Poniedziałków". A także po wiele innych inspirujących tekstów...