Otrzymaliśmy pół słoika brudnej wody. Co można z nią zrobić? Przefiltrować!
Na wacie zostały nam rozmaite paprochy. Potem odbyła się rozmowa na temat filtrów - pokazałam filtr w pralce i odkurzaczu. Niestety filtrów do kawy w domu nie ma, bo jej nie pijamy, ale nadrobimy tę kwestię u Babci.
Potem zabawiałyśmy się jeszcze śniegowo-gwiazdkową grą memo wygrzebaną na ciekawym blogu Do dzieci z pasją - tam też można znaleźć inne ciekawe inspiracje śniegowe.
A prawdziwy, biały śnieg może jeszcze do nas wróci. Znowu będzie go można wykorzystać, jako tworzywo plastyczne:
albo odczytywać z niego tropy:
Gratuluję pomysłu. Mnie jakoś brakuje właśnie takich prostych pomysłów. Pewnie najchętniej pod moim okiem, to rozpędzalibyśmy cząstki w cyklotronie ;-) A tu proszę, po prostu śnieg, wata i już jest o czym porozmawiać!
OdpowiedzUsuńMiły Mariuszu, obiecuję, że na Twoją intencję pomyślimy nad rozpędzeniem czegoś :) Dziękuję za miłe słowa
OdpowiedzUsuńCyklotron karnawałowy - voila:
OdpowiedzUsuńhttp://przyrodana6.blogspot.com/2011/01/jak-gotuje-sie-woda.html#links