A tak wyglądała dekoracja na Jarmarku Ekologicznym we Wrocławiu |
Doszły też opakowania plastikowe po jogurtach, śmietanach, serkach homogenizowanych itpd. Acha! I pudełka po ciastolinie. Przecież to tyle plastiku! I co z nimi teraz robić?
Zadałam temat Hani, a ona, jak zwykle twórcza, wymyśliła:
- rodzinny kubek do wspólnego picia soku (na 4 osoby)
- ekstraordynaryjne nakrycie głowy (niestety niewyraźne...)
Jurek miał plany raczej niszczycielskie: rozwalanie wieży i murków z kubeczków, miażdżenie tychże, tudzież kopanie, niekoniecznie do celu.
Dziadek i Babcią przywożą nam latem w kubeczkach pośmietanowych plony ogródkowe: malinki, poziomki itpd. Świetnie też mrozi się w nich posiekana natka pietruszki czy koperek, których używamy właśnie teraz.
Czuję jednak niedosyt w kwestii plastikowych kubeczków, chciałoby się je jeszcze jakoś wykorzystać, ale wizji brak. Nie zawsze mam cierpliwość do produkowania z dziećmi dzieł plastycznych z recyklingowych materiałów, bo one w końcu stoją, kurzą się, aż wreszcie cichcem je wyrzucam. Pełno takich pomysłów na różnych blogach i często rzeczywiście są bardzo ładne i ciekawe. Marzy mi się jednak coś na wskroś praktycznego. W końcu pewnie zmiażdżymy i wrzucimy do kontenera na plastik.
No i jeszcze te kulki po dezodorantach. Też frustrujące. Co można z nimi zrobić? U Twórczych Mam znalazłam dwie (tylko!) możliwości:
AsiaMi-pomysłowa mama: Dezodorant się kończy, malowanie się zaczyna
A tak się bawimy!: Riki tiki
Kolega Tatusia zbiera kulki, bo ma nadzieję wykonać z nich lampki na choinkę. Odkrył, że i kulki bywają rozmaite...
Zapewne świetnie się nadają do tego, aby cisnąć nimi w jakiś cel, segregować, liczyć itd. ale wzdragam się przed zbiorem, bo mamy małe mieszkanie, a te same czynności można wykonywać przecież i na innych obiektach.
No to hej, do kontenera na plastiki. Wierzę, że zostaną użyte w praktycznym celu.
Oj tak, tak...zbieranie plastików wciąga...:)
OdpowiedzUsuńMy też zbieramy :-)
UsuńI co chwila pomysły mamy ;-)