sobota, 14 listopada 2015

Kung fu

W tej sztuce walki bardzo wiele pozycji, które przyjmuje człowiek, jest inspirowanych światem przyrody. Wystarczy przytoczyć ich nazwy: "Styl Modliszki", "Szpony Orła", ułożenia dłoni w kształcie "węża", "liścia wierzby", "pazura tygrysa", "dzioba żurawia".

"pazur tygrysa"


"wąż"

Pewnego wieczora Tata z dziećmi ćwiczyli kung fu korzystając z książki Taty, którą zdobył był on jako nastolatek, pasjonując się Brucem Lee.



Zdjęcia obrazków z książki da się zrobić, zdjęć Dziatwie - raczej już nie, bo bardzo się ruszali, ale pozy z książki są dość łatwe. Tata tylko podpowiadał, jak je można zastosować w walce, co początkowo budziło moją obawę, że zaczną za mocno próbować na sobie nawzajem, ale jakoś to się odbyło spokojnie, wśród pisków i chichotów, wiec się uspokoiłam.





Tata wynalazł też w Internecie ćwiczenia kung fu, które Młodzież próbowała uskuteczniać, ale to już takie łatwe nie było. Zobaczcie sami, najlepiej od razu próbując:



Tata ćwiczy aikido już od wielu lat, a w tym roku Jurek zaczął ćwiczyć z Tatą. Bardzo się cieszę, że jakoś się wciągnął, bo zajęcia są naprawdę świetnie prowadzone - jestem pod wrażeniem, jak dość młody instruktor wspaniale radzi sobie z dziećmi. Jest to dla nich nie tylko szkoła ruchu, ale też ćwiczenie charakteru, pomagające nauczyć się karności, porządku, współpracy w zespole, skupiania uwagi, nie przejmowania się niepowodzeniami. No i poza tym ciągle uczą się nowych ruchów, a jest to, jak się okazuje, niezwykle ważne do tego, aby młody człowiek stał się kreatywny.

Więcej na ten temat w ciekawym wykładzie Wojciecha Eichelbergera, który można wysłuchać/obejrzeć w całości (np. przy prasowaniu), do czego bardzo Drogich Czytelników zachęcam


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza