poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Cienie roślin, czyli do czego przydaje się kalka w lesie

Człowiek wrażliwy na piękno przyrody chciałby je jakoś utrwalić. Zielniki już mamy. A żeby je mieć trzeba było pracowicie rośliny suszyć i wklejać. Mamy jeszcze inną propozycję - szybszą i łatwiejszą, dla leniwych. Muszą mieć tylko kalkę maszynową...



Najpierw zbieramy rośliny, które nas zainteresują. Gdy już mamy zbiór na stole sięgamy po papier i kalkę, i układamy warstwy (poczynając od tej na spodzie):
- kartka
- kalka
- liść
- kartka

Grzbietem paznokcia, miejsce w miejsce, przesuwamy i dociskamy wszystkie warstwy. Nie wymyśliłam nic lepszego niż paznokieć, bo się sprawdzał, ale może miałabym chęć wypróbować zaokrągloną krawędź szklanej butelki (tę przy dnie), a może wałek?
Efekt wygląda tak:



Pułapki:
- gdy ułożymy rzecz nierówno i kalka się zagnie obrazek będzie brzydszy


- gdy podczas prasowania paznokciem jakaś warstwa się przesunie - obrazek też będzie przesunięty i rozmazany



- gdy wetkniemy odruchowo liść pod kalkę powstanie w efekcie tylko zarys rośliny, ale faktury liścia nie będzie widać, za to mogą zostać na obrazku jej szczątki



Można z tych obrazków zrobić sobie nawet książeczkę wakacyjną "Shadows of plants".



A tu pomysł alternatywny: przekalkowujemy ślady żerowania owadów i w ogóle wszelkie anomalie (cóż, nie wszystko się da...)



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza