środa, 16 lipca 2014

Wycieczki 1-dniowe we Wrocławiu i okolicach - część 3

Tym razem kolejna porcja informacji o miejscach (około)wrocławskich do przewędrowania z dziećmi (lub bez:). Dla ruchu na świeżym powietrzu i miłego spędzenia czasu w gronie bliskich.



Jary
Jest to miejscowość w sercu Lasów Obornickich. Zostawiliśmy auto na końcu utwardzonej drogi i weszliśmy w las drogą już gruntową. Można nią dotrzeć do śródleśnego stawu, mocno zarośniętego trzciną. Za to są tam łabędzie i widoczna ambona myśliwska, cisza i spokój, trochę śmieci niestety. Las jest iglasty i mieszany, pachnie grzybami i można je tam nawet znaleźć (a przynajmniej całe mnóstwo niejadalnych, ale było popołudnie),  przez okno samochodu widzieliśmy mieszkańców Jar(ów?) z pełnymi koszami (połowa września). W podszycie borówki.  Droga pod koła samochodu terenowego i pod koła wózka, ale nie po deszczach, a takie realia nam się trafiły. W rezultacie przez cała drogę musieliśmy zwalczać u Młodzieży naturalną chęć włażenia do każdej kałuży, co było frustrujące. Trasę do stawu można wydłużyć, bo jest to część zielonego szlaku. W drodze minęliśmy poniemiecki kamień-drogowskaz. Gdyby nie błoto - warte polecenia na popołudniowy spacer.


Uprawy leśne przy ul. Kosmonautów we Wrocławiu

 
Po prostu przestrzeń do spacerowania. Placów zabaw i ławeczek brak. Do lasu trudno wejść, bo jeszcze młody i dość zwarty. Za to są ścieżki pod spacery piesze, z wózkiem, na rowerze, z psem... Rozległa trawa dobra na piknik lub ćwiczenia sportowe na nierównym terenie:) Jeśli Wasze dziecko lubi wrzucać do wody patyczki i kamyczki - tutaj też może.


Szczodre - kiedyś był tu olbrzymi, piękny pałac zwany Śląskim Windsorem - dziś został po nim kawałek skrzydła (nawet zamieszkany). Można się do niego przedrzeć drogą gruntową, żeby nabrać wyobrażenia o tym założeniu. Więcej tutaj. Za to tzw. gminne tereny rekreacyjne w sąsiedztwie pałacu są piękne! Rozległe łąki, zbiorniki wodne, a nawet plac zabaw! Do tego ponad 4-kilometrowa trasa do biegania (na dużej tablicy informacyjnej można zobaczyć jej przejrzystą mapkę), ale dobra i pod koła wózka, z resztą przyznam się, że zrobiliśmy z wózkiem trasę dookoła stawu, po drodze o wiele mniej komfortowej.





Wojnowice - znajdziecie tam odnowiony, efektowny pałac na wodzie (lub, jak kto woli: zamek z fosą). Niestety obecnie zamknięty (a kiedyś byłam tam na lodach!). Więcej o nim tutaj. Za to okolica przepiękna, po parku można się powłóczyć, jest miejsce na ognisko czy grilla, są w okolicy urokliwe polne drogi, po których mało kto chodzi. Dużo starych drzew. Ładnie. Spokojnie. Cicho. Chyba, że akurat traficie na terenowy wyścig kolarski, ale to nie za często (my raz właśnie trafiliśmy:)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz