wtorek, 1 marca 2011

Chromatografia bibułowa

Chromatografia jest metodą pozwalającą na rozdzielenie składników określonej substancji. Można ją wykorzystać w zabawie.

Co jest potrzebne?
- filtry do kawy (najlepiej białe, my miałyśmy żółte i tego żałuję)
- ołówek i nożyczki
- szklanka
- woda w filiżance
- mazaki w różnych kolorach
- coś, z czego będą kapały krople, można wykorzystać słomkę do napojów jako pipetkę, albo chusteczkę z której wyciśniemy kilka kropli wody

Co  z tym zrobić?
Ołówkiem odrysowujemy na filtrze kształt szklanki, wycinamy nożyczkami kółeczka.



Na kółku na środku malujemy sporą kropkę mazakiem - na każdym kółku w innym kolorze.


Kółka kładziemy na szklankach - podstawkach.
Wkrapiamy na kolorową plamkę kilka kropli wody.
Woda rozchodzi się na wszystkie strony i pociąga za sobą tusz z mazaków, ten zaś ulega rozdziałowi na barwy składowe.
Kółka suszymy w pobliżu kaloryfera.


Przyznam się, że nasze mazaki były made in China i lekko podsychały. Ładnie rozdzielił nam się tylko brązowy.

Myślę, że lepsze mazaki = ładniejsze wzorki. Nie sróbowałyśmy też z markerami, a miałbym ochotę :)




Co można zrobić z takimi kolorowymi kółeczkami?










Jeśli chcecie jeszcze poeksperymentować zajrzyjcie tu:

Wczesna Edukacja Antka i Kuby

8 komentarzy:

  1. No, no, poważne tematy się zaczynają :-) A może inne kolory niż brązowy się nie rozdzielały, bo barwa nie była efektem mieszania barwników? Muszę to sprawdzić :-) Daję także pomysł, że jak już rozdzielacie kolory pisaków, to można rozdzielić także światło białe :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam nadzieję, że z zielonego wykrzesam żółty... i nie tylko z niego. O świetle pomyślimy, niech no tylko więcej Słońca dopisze.

    OdpowiedzUsuń
  3. super! musimy spróbować:)
    a co można zrobić? Np. kwiatki na Dzień Kobiet:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podba mi się ta zabawa, myślę, że moim dzieciom też się spodoba:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczne doświadczenie na pochmurny dzień ;-) My też spróbowaliśmy naszych sił jakiś czas temu, ale wyszło nam średnio. Wasz eksperyment zachęcił nas do "powtórki z rozrywki" Może tym razem wyjdzie lepiej :-)

    Dziękuję za udział w Laboratorium Młodego Naukowca, przypominam tylko o konieczności umieszczenia banerka informującego o zabawie ;-)

    Pozdrawiam chromatycznie :-)
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  6. To wszystko przez moje gapiostwo, już uzupełniam co trzeba, dziękuję za miłe słowa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spróbujcie z octem, spirytusem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbowaliśmy ze spirytusem na innym podłożu, ale efekt był podobny, jak w doświadczeniu z wodą.

      Usuń