czwartek, 18 listopada 2010

Gra w kolory

Tę zabawę można uskutecznić, przy okazji produkcji sałatki z czerwonej kapusty. Woda po gotowaniu kapusty, ciemnofioletowa z natury swej, świetnie się do tego nadaje.

Dziecko należy zabezpieczyć fartuszkiem, zaś stół i okolice wyposażyć w ściereczki.

Do szklanych pojemników (my miałyśmy kieliszki...) wlać odrobinę soku z kapusty, dać dziecku do ręki małą łyżeczkę lub patyczek i pozwolić dosypywać do nich różne substancje. Dobrze jest postawić szkło na białej kartce papieru, jeśli stół jest ciemny - wtedy pięknie widać zmiany kolorów.  

Kwasek cytrynowy (lub sok z cytryny) da nam kolor czerwony.  

 
Soda oczyszczona - zabarwi całość na kolor zielonawy.


 Zależnie od tego, ile wsypiemy proszku, intensywność koloru będzie się zmieniała. Można zacząć od szczypty. Zabawa w dosypywanie i mieszanie jest świetna! Barwa roztworów zmienia się na skutek zmian odczynu, podobnie jak w czarnej herbacie - ona też staje się jaśniejsza po wciśnięciu kwaśnej cytryny.

W którymś momencie dziecku przychodzi do głowy, aby wlać czerwony roztwór do zielonego - kolor oczywiście się zmienia, ale najfajniejszą rzeczą jest piana! Zależnie od stężenia roztworu bywa mniejsza lub większa, a pieniąc się syczy... oczywiście następuje tu reakcja chemiczna między kwaskiem cytrynowym a sodą oczyszczoną, zaś wydzielający się w niej dwutlenek węgla powoduje pienienie się roztworu.

Aparat fotograficzny litościwie odmówił nam współpracy - może to i lepiej, gdyż nie uwiecznił WIELKIEGO MIESZANIA wszystkiego ze wszystkim. Hania zabawiała się właściwie sama, ja tylko pilnowałam, żeby nadmiar cieczy nie zalał podłogi kuchennej...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza