wtorek, 31 stycznia 2017

Hodowla wełnowców

Pamiętacie naszą hodowlę kaktusów? Właściwie już jej prawie nie ma - stała się hodowlą wełnowców - niewielkich bezkręgowców - szkodników kaktusów. Wszelako nasze rośliny gruboszowate są bezpieczne. Wełnowce rzucają się wyłącznie na kaktusy.

Próbowaliśmy pozb się ich różnymi sposobami, ale bezskutecznie. Nie chciałam kupować środków chemicznych. Poza tym wełnowce również okazały się interesujące, tym bardziej, że Tata ma przyrząd do ich powiększania nakładany na telefon:). Używaliśmy też do obserwacji mikroskopu. Poniżej fotoreportaż:

Dorosłe wełnowce:



Zwierzaki są trudne do fotografowania, bo bardzo ruchliwe, co gołym okiem jest zupełnie nie do uchwycenia.


Jaja złożone u nasady igieł (czyli liści):



Co ciekawe - kaktus zaatakowany przez wełnowce miał się nieźle: wyglądał zdrowo i jędrnie. A podobno owady te żywią się sokiem roślinnym, atakują też w glebie korzenie.



Z naszej kolekcji ocalał jeszcze ten egzemplarz kaktusa, sam wyglądajacy jak jeden wielki wełnowiec:



Nie wiadomo jednak, czy jest zarażony szkodnikami. Wziąwszy pod uwagę ich inwazyjność i szybkie przeniesienie się na nasze pozostałe kaktusy oraz fakt, że stał koło tego z dużą ich ilością - musi je mieć na pewno. Chyba, że nie przebiły się przez własną "wełnę" kaktusa. Właściwie nie wiadomo, czy on w ogóle jeszcze żyje:)


Białe wełnowce to ostatni już wpis z serii "Spoza tęczy", która okazała się bardzo inspirująca.


http://bajdocja.blogspot.com/2016/08/miedzyblogowy-projekt-spoza-teczy.html?m=1

5 komentarzy:

  1. Bardzo interesująco u Was, jak zwykle :-)
    Dziękuję za Wasz udział w projekcie :-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. To one w podstawówce zabiły moją hodowlę kaktusów!

    OdpowiedzUsuń
  3. Te nasze wełnowce sa jakieś dziwne - nie zabijały nam kaktusów - pod warstwą wełnowców rośliny zawsze wyglądały dobrze - mimo, że hodowla wełnowców cięgnie się pół roku z okładem. Pozbywaliśmy się kaktusów ze względu na to, że po prostu wszystkie były oblepione wełnowcami i nawet czyszczenie wodą z mydłem dawało efekt tylko na krótko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś takie empatyczne wełnowce ;)

      Usuń
    2. Ha, ha, tak, bardzo empatyczne:)))

      Usuń