sobota, 6 lipca 2013

Jak zrobić gluta?

Glutowate twory są świetną zabawą. Zrobiłyśmy gluta dzięki Mamie Emmy (na tym ciekawym blogu również ciekawe zdjęcia i proporcje -  zapisane również tutaj w komentarzu do posta). Poniżej - sprawozdanie z naszych doświadczeń.

Dziadek zasponsorował nam kolorową bibułę (na barwniki) i dużą dawkę kleju
 i Dzieci zrobiły sobie gluty w różnych kolorach.


Glut, mimo swego pozornego wyglądu ciała stałego, zachowuje się momentami jak ciecz: przybiera kształt naczynia do którego go wrzucimy, na biurku rozlewa się plamę, a nawet chce kapać. A na dodatek odbija się jak piłeczka od blatu i można go zwijać w rulonik, czy rozciągać w błonę - tak, jak kucharz, który robi ciasto na pizzę. No i czy to nie jest cudne?





Uwagi ogólne:
- glut dobrze się spiera
- wtarty w kudłaty, świeżo wyprany, biały dywanik budzi frustrację (ale tylko moją)
- można gluta przechować przez kilka dni w woreczku foliowym, ale mimo tego zabezpieczenia traci swój urok - najlepszy jest na świeżo. Lepiej więc po całym dniu zabawy wyrzucić go i w razie potrzeby zrobić sobie nowy.
- nadmanganian potasu do barwienia gluta się nie nadaje, bo zapewne utlenia się i piękna różowa barwa ginie błyskawicznie - wychodzi glut biały
- można barwić atramentem, ale zadbajmy o jego spore stężenie, bo kolor wychodzi blady
- boraks, będący składnikiem gluta podobno jest niezłym środkiem kasującym karaluchy (a tutaj wyczytać można jeszcze więcej ciekawych zastosowań). Nasza Ulubiona Farmaceutka uprzedziła nas też, że stwierdzono depresyjne działanie boranów, a przez dziecięcą skórę łatwo przenikają. Dlatego raczej nie są wskazane dla małych dzieci. A zatem z boraksem należy postępować ostrożnie. Jego dawka w finalnym produkcie  jest niewielka, więc tym się raczej nie martwię. Raczej trzeba uważać w trakcie produkcji, aby Dzieci nie miały z białym proszkiem zbyt intensywnego kontaktu.

Glut ma widoczne właściwości cieczy nieniutonowskiej - tutaj filmik przygotowany przez ucznia na lekcję fizyki:





Zrobiłyśmy też mieszaninę wody z mąką ziemniaczaną i zabawiałyśmy się nią tak jak Młody Człowiek na powyższym filmiku, tylko w małym wymiarze (ku żalowi Młodzieży trzeba było zrezygnować z biegania w basenie pełnym mąki ziemniaczanej z wodą).

Lepiej nie eksperymentujcie przy śniadaniu, jak Hania (już się nie mogła doczekać...)
Wcześniej już zabawialiśmy się mąką ziemniaczaną (ale inaczej) - post: Mąka ziemniaczana - zapraszam:)
Mam jeszcze wielką chęć na: lodową kredę chodnikową z mąki ziemniaczanej. Może nam się uda...

23 komentarze:

  1. Wracam kiedyś ze studiów podyplomowych niedziela wieczór w domu jak po wybuchu granatu, dzieci oglądaja bajkę, a mój mąż siedzi i bawi się w kuchni cieczą w misce... moja frustracja podobna pewnie do tej Twojej z powodu dywanika :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Staś stwierdził, że będzie to pierwsza zabawa po powrocie do domu z urlopu. Dzięki za posta i filmik

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo się cieszę, ze glutowanie się udało :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba! A jak my się cieszymy!

      Usuń
    2. Glutkowanie nr. 1!

      Usuń
  4. Skład mieszaniny na gluta na wszelki wypadek: 3 łyżki wody z barwnikiem
    2 łyżki kleju
    0,5 łyżki mąki ziemniaczanej
    2 łyżki wody z boraksem (łyżeczka na pół szklanki wody)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry .proszę pani próbowałam zrobić tego gluta ale nie wyszedł.dlatego wymyśliłam innego gluta:szampon pokrzywowy zielony,skrobia ziemniaczana,żelatyna i trochę wody.najpierw zapomnialam dodać że jeszcze jakiś potwornie gęsty płyn musimy wymieszac z tym pokrzywowym.teraz dodajemy skrobie,a potem daje żelatynę tylko kape na łyżkę troszke wody.wymieszac to trzeba a potem czekamy... Jak żelatyna zrobi swoje...bawimy sie!jak się pani podoba to niech pani zrobi go !;)

      Usuń
    2. Hm, można by spróbować. Ale jaki to jest ten "potwornie gesty płyn"?

      Usuń
    3. Prosze o info jakiego kleju nalezy uzyc?

      Usuń
    4. Kupowałam w Kauflandzie przezroczysty, lejący się, produkcji chińskiej, tani.

      Usuń
    5. Może być klej polimerowy

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    7. Ale polimerowy ma bardzo intensywny zapach i wdychanie go raczej jest niewskazane. Lepiej używać kleju nie cuchnącego, bezwonnego. Poza tym polimerowy jest bardzo mocny i gdyby się przypadkiem wylał sklei w mig, bardzo mocno, palce skleja też Wyjątkowo nieprzyjemnie. Polimerowemu mówimy: NIE!

      Usuń
  5. chciał bym gluta ale ja mam 9 lat i boraks mi przejdzie przez skóre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przesadzaj, dawka boraksu w "glucie" jest tak niewielka, że nie szkodzi. No, chyba, że jest się alergikiem.

      Usuń
  6. A ja nigdy nie miałam żadnego kontaktu z boraksem.poza tym uwielbiam glutki...ale mam sposób na zrobienie takiego lejkiego,skład:
    -Zielony szampon
    -Klej,może być magic albo mój ulubiony "bobo"
    -Może brokat...
    I troszkę wody ...ok. I teraz wlewamy to wszystko do jakiegoś pojemnika i mieszamy. Glutek gotowy!jest bezpieczny można się nim bawić albo zrobić komuś żart :-S

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie proporcje kleju do szamponu? Obawiam się, że to się nie będzie jednak tak fajnie zachowywać jak "glutek" z boraksem.

      Usuń
  7. Składniki na lepszego gluta:

    Składniki:
    1 łyżeczka boraksu
    klej biały
    barwnik spożywczy
    szklanka wody

    1. Na początek wlać szklankę wody i wsypać łyżeczkę boraksu i to wymieszać razem.
    2. Do drugiej miski wlać cały klej i dodać 2 krople barwniku.
    3. Wymieszać, żeby nie było ciemniejszych części i wlać pół mikstury z wody i boraksu.
    4. Glut jest gotowy do zabawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Rozumiem, że chodzi o klej biały biurowy, w tubce? Właściwie wszystkie potrzeby barwnikowe załatwiałam do tej pory bibułą, ale wierzę, że barwnik spożywczy nada sie bardzo.

      Usuń